ABC
   
  Góry... Wolność, Pasja, Realizacja ____________________________ Korona Europy www.mafadike.pl.tl
  Świnica 2014
 

Świnica  


Śwnica w naszych wyjazdach zasługuje chyba na odrębną stronę. Jest to góra, na którą w okresie zimowym trafiamy po kilka razy w ciągu roku, zaś z wejściem bywa różnie. Od banalnie prostego podejścia - do balansowania na krawędzi.

Sam widziałem już na tej górze rożne reakcje od szczęścia, po płacz. Od odpadania ze ścian, po inne upadki i wzywanie śmigłowca TOPR. Dlatego jest to szczyt, który w mojej małej karierze górołaza ma szczególne znaczenie. Szczyt, który wprawdzie nigdy mnie nie złamał, ale wielokrotnie fundował różne tarapaty. Świnica jest zatem moim osobistym symbolem zimowej turystyki górskiej. Ciekawastką jest to, że zaraz po Giewoncie, góra ta notuje największą ilość śmiertelnych wypadów.... zgadnijcie dlaczego
 
Tym razem startowaliśmy na koniec sezonu zimowego. Miało być łatwo, szybko i bezboleśnie – Świnica jednak kolejny raz pokazała nam, że tak łatwo z nią nie będzie.

Po całym dniu pracy wyjeżdżamy wieczorem z Poznania i ok. 3 w nocy jesteśmy w Zakopcu. Tutaj dołączamy do naszego dzielnego zespołu z Krakowa i o świcie startujemy tradycyjnie z Kuźnic. Poranek przywitał nas pięknym widokiem na Kasprowy.



W przyzwoitym tempie po ok. 90min. docieramy do górnej stacji kolejki, gdzie najważniejszą rolę odgrywa panorama gór


 


W ciągu kolejnej godziny, bez większych przeszkód w towarzystwie pięknego i słonecznego poranka, dotarliśmy pod Kasprowy.

Niestety im bliżej szczytu, tym pogoda coraz bardziej zaczyna się pogarszać, aż następuje całkowite załamanie. Ci, którzy dotarli tutaj szybciej mogli pozwolić sobie na szybki obiad w barze, zaś druga część zespołu, po pospiesznym przebraniu rzeczy na zimowe i zjedzeniu kilku kanapek, ruszyła jako pierwsza w kierunku Świnicy. Z każdą chwilą pogoda załamywała się coraz bardziej. 







Wszyscy razem spotkaliśmy się ponownie na Przełęczy Świnickiej. Widoczność tutaj wynosiła w porywach do 30m, co z pewnością niektórym ułatwiło to, że w ogóle się tutaj znaleźli  Wysoka wilgotność również nie sprzyjała oddychaniu, ale na szczęście nikomu nie przyszło do głowy, aby się wycofać.



Stopniowo nabieraliśmy wysokości... Co ciekawsze, z każdym metrem następowało ''wymieszanie'' osobowe. Ci, którzy prowadzili na dole, byli teraz na końcu, zaś ci, którzy zamykali tyły, po nabraniu wysokości zaczynali prowadzić
 


Odcinek, na którym zimą naprawdę jest bardzo niebezpiecznie. Nie próbujcie tego, jeśli nie macie zabezpieczenia lub nie idziecie z właściwym doświadczeniem









W końcu Świnica: Szczyt Taternicki 2291 m n.p.m. Wejście ścianą południową, zejście zachodnią.



Za plecami Świnica 2301m n.p.m. Tym razem zabrakło nam 10 m, aby stanąć na szczycie. Niestety brak liny nie pozwolił na kontynuację bezpiecznego wejścia.



Po długiej i wnikliwej kontemplacji szczytu rozpoczęliśmy schodzenie, aby przed godz. 17 dojść do schroniska.

W oczekiwaniu na pozostałych ...



Niżej minimalnie zaczęło się przejaśniać i chociaż gonił nas czas, by zdążyć zapewnić nocleg całej drużynie, to nasz naczelny fotograf pozostający z resztą ekipy na górze, zatroszczył się o zwiększenie pakietu zdjęć :) Tutaj znów się rozdzieliliśmy... Większość poszła standardowo przez Beskid i Kasprowy, pozostali wybrali opcję bardziej wyczynową ''na skróty'' - nie polecam zimą i w warunkach niemal całkowitego zachmurzenia. Sami napotkaliśmy kilka błądzących grup, którym wydawało się, że to właściwe dla nich zejście w warunkach zimowych.



Czasem nawet się przejaśniało, ale na niewłaściwej wysokości.









A po całym dniu ... schroniskowa atmosfera, gdzie tradycyjnie głównym tematem jest to, skąd się wraca i gdzie się idzie...



Niestety dwie osoby z naszej ekipy ześlizgnęły się przy schodzeniu ze Świnicy, zatrzymując jakieś 10m niżej. Na szczęście nic poważnego nikomu się nie stało, a że za naszymi kompanami pozostającymi w tyle szli ratownicy, to szybko pomogli im się pozbierać i zanim doszliśmy z dołu z pomocą, to nasi załoganci już byli prowadzeni we właściwą stronę  

(II. cz. w zakładce Kościelec)



**********************************************
Zainteresował Cię nasz wyjazd?
Chcesz zabrać się na następny?
Napisz:
http://mafadi.pl.tl/Kontakt.htm

 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzający (44 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
DEF