ABC
   
  Góry... Wolność, Pasja, Realizacja ____________________________ Korona Europy www.mafadike.pl.tl
  Ostrzyca i Okole 2013
 
Góry Kaczawskie są pasmem mało znanym i rzadko odwiedzanym przez turystów spoza regionu. Dodatkowe trudności sprawiają słabo oznakowane szlaki lub czasem ich całkowity brak. Dlatego, chociaż Góry Kaczawskie są niskie i łatwe w podejściu, to wymagają sporo czasu, aby odnaleźć właściwą drogę. 

Przybywając w Krainę Wygasłych Wulkanów nasze pierwsze kroki skierowaliśmy na Ostrzycę Proboszczowicką. Tutaj, kiedy już znajdziemy się w Proboszczowie, stosunkowo łatwo trafić, zaś przy wejściu na szlak jest duży parking, na którym można zostawić samochód i zjeść śniadanie
.   




Droga na szczyt jest łagodna i przyjemna. W pierwszym etapie idziemy leśnymi ścieżkami trzymając się lewej strony, aż dojdziemy do tablicy informacyjnej opisującej historię Ostrzycy. Tutaj zaczyna się też drugi etap wiodący po kamiennych schodach na górę. Całe wejście zajmuje spokojnym marszem ok. godzinę.

Wracając z Proboszczowa udaliśmy się w kierunku Sokołowca, a następnie w kierunku Złotoryji, aby zobaczyć Organy Wielisławickie. Oznakowanie tych szlaków jest już dużo gorzej zorganizowane, przez co trudno trafić pod właściwe wejście na szlak. Jeśli uporamy się z tą przeszkodą, to wejście na górę nie stanowi już większego problemu. Organy są na szczęście widziane z DK Złotoryja-Świerzawa, tak więc jeśli się ma odpowiednią motywację, to reszta jest już kwestią wyczucia przez czyją posesję można przejechać, aby się tam dostać



Droga na górę jest łagodna i przyjemna. Przypomina raczej spacer po lesie, niż w górskim terenie. Na szczycie zachowały się jeszcze resztki ruin dawnego "schroniska" oraz cudowny widok na Kaczawy i Sudety.



Na koniec zimowego dnia zostawiliśmy sobie Okole. Tutaj oznakowanie szlaków jest fatalne a miejscami po prostu go nie ma. Startujemy w Chrośnicy.




Sensownych oznakowań jest tutaj naprawdę niewiele, te które są wykluczają się i często kończą w lesie lub na czyjejś działce, ale ten, kto chodzi po górach z pewnością sobie poradzi.



Droga wiedzie przez piękny las, w którym każdy amator skałek znajdzie coś dla siebie.



W końcu dotarliśmy na szczyt, skąd roztacza się przepiękny widok na Sudety.



Powrót tradycyjnie po zachodzie słońca, gdzie towarzyszył nam Księżyc.



Całość trasy zajęła nam ok 3.5h w górę i ok. 2.5h w dół. Dystans ten można pokonać dużo szybciej, ale nie mogliśmy powstrzymać się, aby nie wchodzić na formacje skalne mijane po drodze.




 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzający (23 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
DEF