ABC
   
  Góry... Wolność, Pasja, Realizacja ____________________________ Korona Europy www.mafadike.pl.tl
  Wielka Sowa
 



Wielka Sowa 

(Góry Sowie) 



Rozbudowana sieć schronisk oraz stosunkowo dobra komunikacja drogowa sprawia, że na Wielkiej Sowie jesteśmy już stałymi bywalcami (zob. też inne relacje). Od wielu lat przyjeżdżamy tutaj na obiad lub piwo pieprzowe, kiedy nie bardzo mamy pomysł co zrobić z wolnym dniem. I chyba ten krótki wstęp doskonale obrazuje jak trudnym jest wejście na szczyt
  

Szlak rozpoczyna się w miejscowości Rzeczka a ścislej tuż przy tablicy końca miejscowości Sokolec (patrząc od południa). Pod górę wiedze stroma droga, niegdyś szrutowa, od jesieni 2018 asfaltowa. Aż do schroniska Orzeł możemy nią wjechać samochodem, ale jeśli nasze auto odmówi posłuszeństwa lub umiejętności kierowcy okażą się niewystarczające, to podejście z dołu zajmuje mniej więcej 10 min. 

Za schroniskiem znajduje się niewielki parking. Teoretycznie należy za niego zapłacić 5 zł, ale jak żyję tak jeszcze nie uiszczałem nigdy żadnej opłaty. Zanim ruszymy w górę (mamy przed sobą całe 30min. drogi) dobrze wejść do środka na kawę i śniadanie. Ostatecznie można biwakować przed, obok i za. Jednym słowem wszędzie są warunki, aby usiąść z termosem i rozkoszować się magią tego miejsca. 



Szlak prowadzi wąską dróżką przez las. Po wypiciu kawy udajemy się przed siebie do następnego schroniska Zaledwie po ok. 5 min. drogi mijamy pomnik Carla Wiesena



a po 10 min. jesteśmy w schronisku Sowa



Tutaj zatrzymujemy się na wspomniane piwo pieprzowe. Schronisko to nie ma takiego klimatu, jak Orzeł a i zaplecze gastronomiczne jest delekatnie mówiąc ubogie. 

Kontynuujemy drogę tą samą dróżką, zaś przy rozwidleniu skręcamy w prawo. Do szczytu pozostało nam ok. 15 max. 20 min. 



Szczyt wieńczy biała wieża widokowa czynna cały rok. 
 



Pod jedną z wiat przysiadamy na chwilę i delektujemy się zimowym krajobrazem. Tym razem mamy wyjątkowe szczęście, gdyż na szczycie jesteśmy sami, co należy do rzadkości. 



Drogę powrotną obieramy sobie przez Małą Sowę. 



W tym celu należy zejść ze szczytu ścieżką po lewej stronie (kierując się w prawo dotrzemy do Zygmuntówki).  

Droga nie jest daleka. Po ok. 10 min. mijamy ruiny wojskowego schroniska narciarskiego a w sumie po ok. 25 min. docieramy na Małą Sowę. 




Drogę powrotną obieramy nieco inną niż zwykle. Wracamy w tym samym kierunku, ale po ok. 5 min. skręcamy szlakiem biegówkowym w prawo. W ten sposób obchodzi się kopułę szczytową.



Ostatecznie szlaki krzyżują się przy Przełęczy Pod Sową (tam gdzie wcześniej skręcaliśmy w prawo do Góry). Dalej schodzimy już znaną nam drogą do samochodu. 

Całość (wejście i zejście) nie powinna zająć więcej niż 50 min. Jest to szlak krótki, łatwy i przyjemny. Jak na większość szczytów KGP, tak i tutaj wejść może każdy bez względu na panujące warunki.  


**********************************

Zainteresował Cię nasz wyjazd? 
Chcesz się podzielić wrażeniami lub do nas dołączyć? 
Napisz:







 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 2 odwiedzający (72 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
DEF